W "Dzienniku Poznańskim" z 11.11.1913 roku dowiadujemy się o niebezpiecznych, uwodzicielskich brunetkach. Sędzia z Kalifornii dowodzi, że to one w znakomitej większości są odpowiedzialne za zdrady małżeńskie. Poczytamy także o darze japońskiego premiera Katsury, który tokijskiemu uniwersytetowi zapisał swój mózg. Uspokajamy, że przekazanie nastąpiło dopiero po śmierci darczyńcy. Ten cenny organ ważył 1600 gramów - tyle co mózg Kanta i o 200 g mniej od mózgu Bismarcka. Dalej krótka wzmianka o wypadku książęcego automobilu, który potrącił dziewczynkę. Wieszczymy, że za sto lat takie wypadki niestety staną się sporym problemem. Ani słowa o Świętym Marcinie, ani o rogalach! Na osłodę cacao i czekolada (polecane jako środek wychowawczy). Niestety to nie to samo... :/
Codzienny przegląd najświeższej poznańskiej prasy sprzed wieku. Chcesz być na bieżąco z tym, co się dzieje w Poznaniu? Tylko gorące tematy i najnowsze wydarzenia. Nie zapomnij odjąć stu lat od aktualnej daty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Poznań 100 lat temu działa i ma się dobrze. Zapraszamy na Facebooka: www.facebook.com/poznan100lat
-
Dziś zainteresowało nas kilka kąsków z „Dziennika Poznańskiego”. Dawno nie wspominaliśmy o naszym ulubieńcu sprzed stu lat, czyli z...
-
Otóż i nowy rok 1914. Z „Dziennika” dowiadujemy, że wraz z nim przyszła zima – taka ze śniegiem i mrozem. Sto lat później za oknem umia...
Poznań 100 lat temu na Facebooku
Poznań 100 lat temu działa i ma się dobrze. Zapraszamy na Facebooka: www.facebook.com/poznan100lat

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz